Różowa kreda koloryzująca do włosów od firmy Marion- hit czy kit? :)

By | 16:13 10 komentarzy
Hej! :)

Dzisiaj przychodzę do Was z jednym z paru produktów, które dostałam od firmy Marion z Klubu Testerek, a jest to różowa kreda koloryzująca do włosów :)



Kreda koloryzująca to innowacyjny kosmetyk, który pozwala na szybką, łatwą i krótkotrwałą zmianę koloru włosów.

Nie zmienia koloru wyjściowego fryzury
Po pierwszym myciu wypłukuje się z włosów
Nie niszczy włosów
Wielokrotna aplikacja




Ale czy naprawdę to wszystko wygląda tak pięknie- otóż nie :)

Kreda jest w pojemniczku- dość małym i niestety mało wydajnym ( na zdjęciu zużycie po 1 razie na końcówki)




Aplikacja jest dosyć łatwa, kreda posiada gąbeczkę, którą dociskamy kredę- co ułatwia przedostanie się jej na włosy:



Po nałożeniu kredy na dłoń- faktycznie widać intensywny różowy kolor ale na włosach niestety nie widać praktycznie niczego- trzeba się wpatrzyć :) Sami spójrzcie:





Tak jak wspominałam na włosach nie widać praktycznie niczego ( lekki kolorek różu )

No chyba, że wpatrzymy się dokładnie:


A tutaj niespodzianka więcej kredy zostało na bluzce (która się nie doprała) niż na włosach :(



Co tutaj dużo mówić chyba sami powinniście odpowiedzieć czy to hit czy kit :)

Plusy:
- intensywny, żywy kolor
- wydajność

Minusy:
-osypuje się nawet po zastosowaniu lakieru (do tego stopnia, że cała łazienka jest w czerwonym pyle)
- bardzo szybko się ściera
- brudzi dosłownie wszystko (ubrania, skórę, poduszki)
- po wyczesaniu włosów trzeba myć szczotkę
- sposób aplikacji przyczyna się do niszczenia końcówek



Dziękuję firmie Marion za możliwość przetestowania tego produktu oraz za zaufania :)



A Wy co myślicie o tej kredzie?




                                        Buziaki,














Nowszy post Starszy post Strona główna

10 komentarzy:

  1. O nie nie nie , masakra jakaś...

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją, w kolorze fioletowym. Ale zgadzam się w pełni z Twoją opinią. Może i fajnie wygląda na włosach, ale efekt bardzoo krótkotrwały a przy okazji wokół wszystko brudne :(

    OdpowiedzUsuń
  3. OJ,nie!!! Generalnie ja się nie bawię w takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie to kit :/ Faktycznie na włosach mało co widać, a te pozostałości na bluzce... mówię nie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja spróbuje jak będę miała okazję :D

    OdpowiedzUsuń
  6. myślałam, że efekt będzie bardziej widoczny...

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że efekt będzie lepszy.
    I zgadzam się z Twoją opinią.. :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Koszmar :D. Jak dla mnie to totalny bubel :).

    Pozdrawiam,
    czarodziejkaa

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Dziękuję że jesteście, zaglądacie i czytacie ;-)
Wielka prośba o nie dodawanie linków blogów, reklam oraz spamu.
Pamiętajcie- bez Was- nie byłoby tego bloga :)