czwartek, 26 listopada 2015

Recenzja azjatyckiego BB Lioele Water Drop + ROZDANIE AZJATYCKIE!! :)

Hej dziewczyny- dzisiaj w poście będzie działo się dużo- pokażę Wam co dostałam od sklepu 
My Asia oraz na koniec czeka na Was rozdanie, w którym będą do wygrania dwa zestawy azjatyckich perełek.




Lioele Water Drop BB SPF 27 PA++ Nawilżający krem BB kryjący niedoskonałości skóry

Produkt głęboko nawilża skórę dając uczucie ukojenia, odświeżenia oraz chłodzenia.
 Podczas aplikacji na skórze pojawiają sie kropelki wody, które po wchłonięciu zapobiegają wysuszeniu skóry

Posiada filtr przeciwsłoneczny SPF27 PA++ dzieki czemu chroni twarz przed niekorzystnym promieniowaniem UVA oraz UVB
Obecne ekstrakty roślinne odżywiają skórę i regulują wydzielanie sebum nie dopuszczając do powstawania zaskórników oraz pryszczy

Krem BB kryje niedoskonałości dajęc efekt aksamitnej, rozświetlonej skóry. Delikatna formuła produktu nie obciąża skóry i nie daje efektu maski dlatego też produkt nadaje się idealnie na słoneczne, letnie dni .




Jeżeli jesteś posiadaczką suchej skóry to to jest kosmetyk dla ciebie.
 Rzeczywiście podczas rozsmarowania powstają kropelki wody co za pierwszym razem było dla mnie niesamowite. 
Delikatnie odświeża skórę. 
Jego poziom krycia jest znikomy ale za to świetnie wyrównuje koloryt skóry.
 Kiedy go używałam moja skóry zrobiła się bardzo gładka i nawodniona.
 Kolor jest jak dla mnie jasny, jednak ładnie się dopasowuje do koloru skóry. 
Posiada dość intensywny, przyjemny zapach, który się ulatnia



Moim zdaniem jest to całkiem przyjemny krem BB na lato. Najlżejszy z tych, które posiadam, idealny do efektu "make-up no make-up", czyli takiego który większość z nas preferuje o tej porze roku. Jednak jako krem całoroczny u mnie się nie sprawdził, bo zdecydowanie zbyt lekko kryje. Wyrównuje koloryt skóry, ale przy jakichkolwiek niedoskonałościach nie obędzie się bez korektora. Ja go sobie w tym przypadku odpuszczam (używam tylko pod oczy), bo latem szczerze mówiąc trochę mi wisi czy wszystko jest idealnie ukryte. Ma być niewyczuwalne na skórze i w miarę możliwości dać jej oddychać. Taki właśnie jest Water Drop.




Cena to około 70 zł. Pytanie dużo czy nie dużo?
Ja po przetestowaniu azjatyckich kremów BB nigdy nie wróciłabym do Polski, a w szczególności do takich firm jak Soraya, Nivea. Jak dla mnie azjatyki są pod względem krycia i trwałości najlepsze i uważam, że warto zainwestować te pieniądze, żeby wyglądać fajnie :)

Tutaj możecie go kupić- klik <3


Teraz pokażę Wam jakie dostałam próbki azjatyckich kremów, kremów BB i innych wspaniałości :)






A teraz niespodzianka dla Was, a mianowicie rozdanie.
Do wygrania będą dwa zestawy kosmetyków azjatyckich.

1) Zestaw GOOD CERA.- klik :)




2) Zestaw do makijażu- klik :)  klik :)




Co zrobić, aby wygrać?

1) Zostać publicznym obserwatorem mojego bloga.
2) Polubić na Facebooku sponsora- klik :)
3) Zgłosić się w komentarzu.- wybierz zestaw

Za to otrzymujecie dodatkowy los i te warunki są obowiązkowe.

Dodatkowe:

4) Polubić Madzia testuje na Facebooku- klik :)  ( 2 losy)
5) Udostępnić informację o rozdaniu na blogu lub Facebooku ( 2 losy)


Wzór zgłoszenia:

1) Obserwuję jako:
2) Lubię My Asia jako:
3) Lubię Madzia testuje- Tak- jako kto? Nie
4) Udostępniłam informację - (link)


Bawimy się do 7 grudnia!!! :)
Powodzenia!








sobota, 21 listopada 2015

Daylight Kringle Candle- pachnąca gorąca czekoladka! :)

Cześć! Nadeszła jesień. Lubię jesień. Z wielu powodów. Właściwie to lubię wszystkie pory roku, bo każda ma swój urok. W jesieni najbardziej lubię rześkie powietrze, kolorowe liście i długie wieczory, które sprzyjają nadrabianiu książkowych oraz filmowych zaległości. Tej jesieni na blogu z pewnością pojawi się wiele tematycznych postów, związanych z tą porą roku. Dzisiaj, na dobry początek, przychodzę do Was z recenzją świeczki daylight Hot Chocolate marki Kringle Candle od firmy Goodies Zapach gorącej czekolady kojarzy mi się z jesienią, więc myślę, że jest odpowiedni do opisania w pierwszym dniu jesiennej pory. Zapraszam do poczytania :)





Ten zapach zdobył moje serce już przy pierwszym powąchaniu. Hot Chocolate to przepiękny i przepyszny aromat gorącej czekolady z wyczuwalnymi nutami orzechów. Jest to idealny zapach zwłaszcza na długie jesienne wieczory. Niezwykle słodki i otulający. Uzależnia jak prawdziwa czekolada. Daylight Hot Chocolate jest bardzo intensywny. Wystarczy palić go zaledwie chwile, aby potem przez długi czas rozkoszować się jego słodyczą. Hot Chocolate marki Kringle Candle to zapachowy jesienny must have.






Zapach Hot Chocolate marki Kringle Candle możecie kupić w sklepie Goodies.pl.Dostępny jest zarówno w formie recenzowanej przeze mnie świeczki daylight, jak i w formie wosku. Cena zapachu to 12 zł/40 g (wosk) lub 12 zł/52 g (daylight).










Lubicie takie zapachy? A może wolicie Yankee Candle?

                                                                                      Buziaki,
                                                                                                Magda





wtorek, 17 listopada 2015

Jak spisują się kosmetyki Gorvita? :)

 W ostatnim czasie dotarły do mnie 3 cudeńka, o aloesowym żelu słyszałam już od dawna i byłam ciekawa jak się sprawuje. Pozostałych dwóch niestety nie znałam :)
Jeżeli jesteście ciekawe jak się sprawdziły zapraszam do dalszej części posta.



1) Żel aloesowy



Zawarty w żelu wyciąg z aloesu, stosowany od lat jako naturalny i skuteczny środek pomocny przy problemach skórnych, wspomaga regenerację tkanki skórnej podrażnionej wieloma czynnikami zewnętrznymi. Działanie aloesu wspomaga bogata w mikroelementy i biopierwiastki, a szczególnie jod i kwas metaborowy wykazujący działanie oczyszczające, bakteriobójcze i przeciwzapalne, lecznicza woda mineralna z Uzdrowiska Rabka.


Żel jak sama nazwa wskazuje ma postać zupełnie przeźroczystego żelu, który po nałożeniu na twarz bardzo dobrze się rozsmarowuje. Po rozsmarowaniu pozostawia na skórze taki lepiący film ale nie na długo - po jakimś czasie lepkość znika, a żel wchłania się całkowicie.  Zapach? hmm no do najładniejszych on nie należy. Jest to taki typowy ziołowy zapach aczkolwiek jest bardzo mało wyczuwalny. Od razu po aplikacji żelu nakładam na twarz podkład mineralny, który świetnie trzyma się na żelu caluśki dzień - mam wrażenie, że nawet lepiej niż na zwykłym kremie. Mam też wrażenie obserwując mają przetłuszczającą się w ciągu dnia cerę, zwłaszcza w strefie T, że skóra w tym miejscu przetłuszcza się ale jakby w mniejszej ilości - nie błyszczę się o 12tej jak latarnia jak to bywało wcześniej. Myślę, że to zasługa tego żelu


2) Chłodzący żel na zmęczone nogi


Działanie żelu jest związane z naturalnymi właściwościami ekstraktów: nostrzyka, kasztanowca, miłorzębu japońskiego, arniki górskiej, ruty, mentolu oraz leczniczej wody mineralnej: wodorowęglanowo-chlorkowo- sodowej, bromkowo – jodkowo- borowej, stosowanych od lat m.in. w medycynie ludowej. Składniki te zawierają flawonoidy, katechiny, witaminę C, mikro i makroelementy takie jak: krzem, miedź, mangan, selen, glin, potas, wapń, żelazo. Wykazują działanie uszczelniające na ścianki naczyń włosowatych, zmniejszając ich kruchość. Żel stosowany systematycznie poprawia mikrokrążenie, obkurcza rozszerzone naczynia, łagodzi opuchnięcia i siniaki. Likwiduje dyskomfort przemęczenia i ciężkości nóg, a zawarta w składzie naturalna alantoina oraz panthenol jednocześnie nawilża, odżywia i uelastycznia naskórek. Polecany do pielęgnacji cery z problemami naczyniowymi.



Venal od GorVita  używam pierwszy raz. Jest to żel zamknięty w bardzo ładnej i poręcznej tubie.
Dobrze się go używa i można go nosić w torebce aby móc w razie potrzeby posmarować nogi i przynieść im ulgę.
Krem ma lekko beżowy kolor, konsystencję lekką, nietłustą. Bardziej przesyconą wodą. Po nałożeniu na nogi żel się dobrze wchłania, nie pozostawia tłustego śladu, przynosi ulgę dzięki przyjemnemu chłodowi.
Chłodzenie trwa przez kilkanaście minut.
Żel ma również taką zaletę że dobrze pielęgnuje skórę. Skóra jest nawilżona i elastyczna. Likwiduje przemęczenie i rozluźnia.
Ja polecam tego typu produkty. Mnie zawsze służą i przynoszą ulgę. Jak mam zmęczone nogi to bardzo mi pomagają. Używała  podobnych żeli również na opuchnięte nogi w ciąży i nie wyobrażam sobie w takim okresie podczas lata nie używać żelu chłodzącego.


3) Zdrowa Stopa- krem


Zdrowa stopa to preparat opracowany na bazie naturalnych olejków ekstraktów: aloesu, pichty, mięty, szałwii, lawendy, nagietka, z drzewa herbacianego oraz wody leczniczej o wysokiej zawartości pierwiastków m.in. jodu, manganu i cynku. Składniki te wykazują działanie oczyszczające, antybakteryjne i odświeżające. Zmniejszają opuchnięcia, nadmierną potliwość, neutralizują zapach potu. Preparat przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry stóp skłonnej do pęknięć, otarć i podrażnień. Stosowany regularnie zapobiega maceracji naskórka oraz zmianom pomiędzy palcami, jednocześnie nawilża i uelastycznia skórę.


Działanie kremo - żelu jest bardzo przyjemne. Tuż po nałożeniu niewielkiej ilości (grubsza warstwa jest w tym przypadku zupełnie zbędna) żelu na stópki doświadczamy błogiego uczucia odprężenia i wcześniej wspomnianego chłodzenia. Kosmetyk skutecznie likwiduje zmęczenie i ciężkość nóg. Świetnie sprawdza się również przy wszelkiego rodzaju otarciach czy podrażnieniach. Koi obolałą skórę. Nawilżanie jest raczej na takim podstawowym poziomie. Nic szczególnego, ale mnie ono jak najbardziej zadowala. Problemów z nadmierną potliwością stóp nie ma, zatem nie jestem w stanie ocenić czy żel ten rzeczywiście ją zmniejsza. Wiem jednak jedno stópki po jego użyciu są odświeżone, nawilżone i wyglądają na zadbane i wypielęgnowane.



Podsumowując kosmetyki od Gorvita wypadły zdecydowanie na plus i jestem z nich bardzo zadowolona.
Dziękuję również firmie Credo PR za zaufanie i możliwość przetestowania tych produktów :)


A Wy znacie kosmetyki Gorvita?


                                                                                                                            Buziaki,
                                                                                            Magda





środa, 11 listopada 2015

Perfumy męskie Nicole nr.801 :)

O perfumach Nicole Cosmetics głośno jest w blogosferze już od
jakiegoś czasu. Tak się świetnie złożyło, że zapachy tej marki 
przywędrowały także do mnie. Zapach dotarł do mnie dzięki uprzejmości portalu Trusted Cosmetics. Miałam już dwa inne zapachy Nicole i byłam bardzo zadowolona. Z uwagi, że przyszedł zapach męski podarowałam go mojemu chłopakowi.



Od producenta:
"Szeroka gama damskich i męskich zapachów cieszy się dużym zainteresowaniem na rynkach Europejskich. Komponenty, z których tworzone są perfumy Nicole, to oryginalne francuskie esencje. Produkty Nicole to odpowiedniki markowych perfum, często nazywane jako lane perfumy lub nalewane perfumy czy też perfumy na mililitry. Wszystkie produkty przechodzą testy dermatologiczne oraz posiadają wszelkie niezbędne zezwolenia i certyfikaty, w tym IFRA, międzynarodowy gwarant jakości. Fantastyczna jakość i bardzo przystępna cena są naszymi niewątpliwymi atutami. 

W ofercie zapachów Nicole proponujemy zakup perfum o unikalnym, trwałym i wyjątkowym zapachu. Produkty Nicole to odpowiedniki markowych, oryginalnych perfum (damskich i męskich). Możemy wyróżnić nuty: kwiatowe, świeże jak i zmysłowe. W ofercie jest ponad 140 zapachów, w tym 2/3 damskich i 1/3 męskich. Zgodnie ze zmieniającymi się tendencjami i porami roku, regularnie wprowadzamy nowości. Nasze zapachy są przyjazne dla środowiska, nie są syntetycznie farbowane na różowo czy niebiesko, kolory są naturalne. To odcienie żółci mniej lub bardziej nasycone."




Męski zapach 801 to z kolei aromat świeży, pobudzający do życia. Chwilę po pryśnięciu wyraźnie czuć w nim soczyste cytrusy. Następnie zapach ten rozwija się w kierunku lekkiej pieprzowej goryczki i charakterystycznej woni kardamonu. Jednak składniki te nie obciążają aromatu, nie dominują a są jedynie lekkim przełamaniem słodyczy, nadając jej bardziej męskiego charakteru. Mojemu chłopakowi zapach również przypadł do gustu, ponieważ jest orzeźwiający, pobudzający - szczególnie rano. Przywodzi na myśl lato, słońce i świeżość w męskim wydaniu. Wiedziałam, że mu się spodoba, bo w tym wypadku nie wybierałam w ciemno lecz świadomie postawiłam na ten, a nie inny kosmetyk.



Nr 801 ma być odpowiednikiem perfum Carolina Herrera / 212 Summer 2013 For Men, zapachu tego jednak nie znam, więc nie porównam.

Jestem z nich bardzo zadowolona, jednocześnie zapraszam Was do zakupu na stronie-



Znacie perfumy Nicole? Podobają się Wam? :)

                                                                               Buziaki,
                                                                                         Magda





piątek, 6 listopada 2015

Herbaciana rewolucja - Tea Infusion Skincare

HERBACIANA REWOLUCJA W KOSMETYCE – TEA INFUSION SKINCARE

28 października 2015 w eleganckich wnętrzach Hotelu Bristol odbyła się prezentacja prasowa będąca jednocześnie światową premierą najnowszej marki pielęgnacyjnej  Tealogy. To unikalne kosmetyki powstałe  na bazie rewolucyjnej technologii wykorzystującej wysoko skoncentrowany napar z różnego rodzaju herbat. Właśnie z miłości do herbaty i jej wspaniałych właściwości powstał pomysł stworzenia tych wyjątkowych kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała, o czym opowiedziała twórczyni marki Pani Cecilia Garofano.  Uczestnicy spotkania byli oczarowani prezentowanymi kosmetykami, ich ekskluzywnymi formułami i niepowtarzalnymi zapachami. Marka Teaology dostępna jest wyłącznie w PERFUMERIACH DOUGLAS.







I jak dziewczyny? Skusicie się? :)

                                                                    Buziaki,
                                                                                     Magda